MZKS UNIA NOWA SARZYNA
Hattrick Stanisława Bednarza E-mail
Sunday, 19 October 2008

Unia Nowa Sarzyna - Stal Kraśnik 3:0

 bramki: Bednarz (38', 66', 86')

Unia: Ząbczyk - Telka, Bartnik, Gaca, K. Mierzwa (89' Gnatek), Micek, Łuczak, Wtorek (60' Brusik), Szafran, Bednarz, Juda

Stal: Beszczyński - Binkiewicz (64' Gołębiowski), Wojtysiak, Ławryszyn, Piasecki, Gutek, Iracki (72' Reba), Drozd, Pacek (46' Dydo), Nowak, Jacenkiw (46' Jasik)

 

Pokaz ładnej i skutecznej gry zafundowali dziś piłkarze Unii swoim kibicom. Po ostatnich niepowodzeniach dziś nasz zespół pokazał, że potrafi grać w piłkę na wysokim poziomie. Trener Brzeziński poeksperymentował w ustawieniu, przesunął Telkę z obrony na lewe skrzydło pomocy, a Robert Micek od pierwszych minut pełnił rolę prawego obrońcy. Dodatkowo obok Bednarza w ataku wystąpił Damian Juda. Zmiany te przyniosły wymierny efekt i Unici szczególnie w II części spotkania stwarzali dużo groźnych sytuacji pod bramką rywala. (Opis spotkania w rozwinięciu newsa).

Początek spotkania nie wróżył niczego dobrego, bo to goście częściej utrzymywali się przy piłce i niebezpiecznie atakowali. W 7 min. Ząbczyk z trudem wybronił piłkę uderzoną w kierunku bramki, bo w polu karnym zrobiło się spore zamieszanie. Chwile później odpowiedź Unii z rzutu wolnego w mur uderzał Telka. W 12 min. Ładnym strzałem z dystansu popisał się Robert Micek. Potem dwie okazje mieli Stalowcy. Najpierw z 8 metrów przestrzelił aktywny w ofensywie Iracki, a następnie strzał Binkiewicza z 30 metrów wybronił Ząbczyk. Warto odnotować także uderzenie z ostrego kąta Judy, z którym Beszczyński miał niemałe problemy. Na 10 minut przed końcem I połowy Unici zaatakowali śmielej. Tuż przed polem karnym sfaulowany został Mierzwa, a Bednarz uderzył niewiele nad poprzeczką. W 38 min. oglądaliśmy już kapitalną akcję gospodarzy, którą zapoczątkował Darek Bartnik. Pociągnął on 20 metrów z piłką i znalazł Pawła Wtorka, ten obrócił się z piłką i ze stoickim spokojem wypuścił Bednarza jeden na jeden z Beszczyńskim. Staszek pewnym strzałem po ziemi wyprowadził Unitów na prowadzenie. Po przerwie trener gości wypuścił na boisko dwóch świeżych graczy. Wydawało się, że to posunięcie było trafione, bo kraśniczanie atakowali i zaciekle szukali szansy na wyrównanie. W 51 min. ładną kontrę Stali strzałem zakończył Nowak, a następnie Iracki wyłożył futbolówkę na 7 metr Jasikowi, ten jednak fatalnie spudłował. W odpowiedzi Tomek Telka zerwał się lewym skrzydłem w kierunku bramki rywala i idealnie wrzucił do Bednarza, który pięknym strzałem z pierwszej piłki podwyższył na 2:0. Piłka odbiła się od poprzeczki, a później za linią bramki. Arbiter nie miał innego wyjścia jak zaliczyć tą "brazylijkę" i wskazać na środek boiska.  Ci, którzy sądzili, że to wszystko na co stać dzisiejszego dnia Staszka byli w błędzie, bo "Bednarz show" trwał nadal. Następnie nasz napastnik próbował głową, ale Beszczyński popisał się niesamowitym refleksem. W 85 min. otrzymał podanie od Łuczaka, przełożył piłkę na prawą nogę i fantastycznym uderzeniem niemal w okienko pogrążył rywala. Wynik mógł być wyższy gdyby wcześniej Damian Juda wykorzystał przynajmniej jedną z dwu stuprocentowych okazji. W pierwszej przegrał pojedynek sam na sam z golkiperem Stali, a w drugiej pośpieszył się z oddaniem strzału i piłka minęła prawy słupek. Nie zmienia to jednak faktu, że był to najlepszy mecz podopiecznych Brzezińskiego na własnym stadionie w tej rundzie. Zespół pod nieobecność jednego z filarów, kontuzjowanego Daniela Radawca, który nie wystąpi już tej jesieni w barwach Unii zaprezentował się rewelacyjnie.

 
wstecz   dalej »
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Następny mecz

 vs.

10. kolejka V ligi

Unia - Olimpia Pysznica -:-

sobota 26.09., godz. 16:00

 

Poprzedni mecz

 vs.

9. kolejka V ligi

Czarni Lipa - UNIA 1:3

sobota 19.09., godz. 16:00