MZKS UNIA NOWA SARZYNA
Podział punktów w Ropczycach E-mail
Saturday, 16 September 2017

 
Błękitni Ropczyce - Unia Nowa Sarzyna 1:1 (1:0)
bramki: Orzech (15.) - Filip  (68.)
 
Błękitni: Kosiba - Kardyś, Świętoń, Waszczuk, Hirka - Szela (55. Kukla), Kozioł, Sulisz, Orzech - Saj (60. Piwowar), Darłak (85. Cesarz).
 
Unia: Osipa - Florek, Pieróg, Klocek, Bielak - Bigas, Wośko (62. Grześkiewicz), K. Błajda (86. Wiatr), Sarzyński - Filip, Madej (46. Rogowski).  
 
sędziował: Tomasz Weber (Stalowa Wola), widzów: 200.
 
opis meczu z portalu nowiny24.pl
Andrzej Szymański w swoim debiucie na ławce Błękitnych Ropczyce musiał się zadowolić remisem z Unią Nowa Sarzyna.
Błękitni po zmianie trenera wyszli na boisku z nową motywacją. Można rzec, że zadziałał efekt „nowej miotły”. Miejscowi znów musieli sobie radzić bez swojego najlepszego napastnika – Mariusz Wiktora (pauza za kartki). Nowy szkoleniowiec Ropczyc postawił w ataku na juniora Artura Saja. W składzie miejscowych po powrocie z wakacji pojawił się Bartłomiej Darłak. Po kwadransie gry ropczycki zespół stworzył bramkową sytuacje.
Po wymianie piłki między Krzysztofem Orzechem, a Wasylem Hirką ten pierwszy oddał skuteczny strzał. Uderzył po ziemi w krótki róg. Błękitni potrafili dłużej utrzymać się przy piłce. Ataki Unii były dość nieśmiałe, choć dość precyzyjnym uderzeniem popisał się Michał Madej. Zmieniło się to po przerwie. – Podeszliśmy wyżej do przeciwnika i Błękitni mieli z nami kłopoty – podkreślał Grzegorz Sroka, trener gości. Szczególnie wyróżniał się Wojciech Filip. Skrzydłowy Nowej Sarzyny był nie do zatrzymania przez graczy z pola Błękitnych. Dwa razy zatrzymał go bramkarz Dariusz Kosiba. Nie dał rady przy trzeciej „setce”, choć piłka poszła mu po dłoniach. – W pierwszej połowie byliśmy lepsi, niestety nasza gra trochę siadła po przerwie. Zostawiliśmy rywalowi za dużo miejsca – zaznaczał Przemysław Kulig, kierownik Błękitnych. Ropczycki zespół przy golu na 1:1 „nadział się” na kontrę po stracie w środku pola. Kapitan miejscowych Robert Sulisz zamiast uderzyć z około 20. metrów, chciał przełożyć piłkę i rywale mu ją zabrali. Błękitni mieli jeszcze okazję odpowiedzieć. Ładnie uderzał Szymon Piwowar. – Nie pozwalaliśmy jednak przeciwnikowi na wiele i po drugiej połowie czułem niedosyt. Mogliśmy wygrać, choć po pierwszej połowie to remis wziąłbym w ciemno – oceniał Sroka. 
 
Klasa Okręgowa Juniorów
Unia Nowa Sarzyna - LKS Brzyska Wola  13:0 
 
Podkarpacka Liga Trampkarzy
 C- 1       MKS "Gryf" Mielec - Unia Elektrociepłownia NS 2:10
 C-2       MKS "Rzemieślnik" Pilzno - Unia ENS    5:0 

 
wstecz   dalej »
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Następny mecz

 vs.

18. kolejka IV ligi

Izolator Boguchwała - UNIA

10.03.2018 r.

Poprzedni mecz

 vs.

17. kolejka IV ligi

Wisłoka Dębica - UNIA 3:1

sobota 18.11., godz. 14:00