MZKS UNIA NOWA SARZYNA
Pierwsze zwycięstwo Unii w rundzie wiosennej E-mail
Wednesday, 25 April 2018

FOTOGALERIA ZE SPOTKANIA

 

Unia Nowa Sarzyna - Błękitni Ropczyce 3:0 (0:0)

bramki: Sarzyński (47.), Madej (64 .), K. Błajda (66.)

 

Unia: Żuraw - Wośko, Pieróg, Sarzyński (86. K. Filip), Flis, K. Błajda (80. Gnatek), Filip (76. M. Błajda), Grześkiewicz, Florek, Madej (69. Rogowski), Wiatr.

rezerwa: Osipa, Rogowski, M. Błajda, Gnatek, K. Filip. 

 

Błękitni: Dovhan - Kozioł, Hajnas, Orzech (69. Kukła), Kosiba (77. Darłak), Siepierski (74. Zawiślak), Wiktor (42. Jasiński), Sulisz (62. Piwowar), Waszczuk (69. Gruszka), Bonowicz, Świętoń.

rezerwa: Jasiński, Micał, Darłak, Kukła, Zawiślak, Piwowar, Gruszka.

 

Sędzia: Konrad Tomczyk (Jarosław), widzów:  250.

 

Początek spotkania w wykonaniu Unii był niezły. Widać, że zawodnicy po ostatnich niepowodzeniach wyszli zmotywowani, aby osiągnąć korzystny wynik. Filip pokazywał się zarówno na lewej, jak i na prawej flance. W środku aktywny był Grześkiewicz. Najgroźniej było po strzałach Pieroga z pierwszej piłki oraz Sarzyńskiego sprzed pola karnego. Unici posiadali sporą przewagę, ale brakowało kropki nad i w postaci bramki. W 30 min. potężnie huknął Flis, ale piłka zatrzymała się na spojeniu słupka z poprzeczką. Na trybunach zamiast radości, wybuchł jęk zawodu. Za chwilę poprawiał głową Filip, ale niestety niecelnie. Kilka minut później do dobrego podania minimalne spóźnił się Krystian Błajda. Kolejną groźną sytuacją był rajd Filipa, Dovhan ratował Błękitnych dalekim wyjściem. Goście sporadycznie kontrowali, jednak bez większego zagrożenia pod bramką Żurawia. W 41. min. golkiper gości obejrzał czerwoną kartkę za faul na Filipie, który minął go przed polem karnym. Z rzutu wolnego Sarzyński trafił mur, a następnie poprawił tuż obok prawego słupka. Gra w przewadze dała efekty, bo już na początku drugiej połowy Unia wyszła na prowadzenie. Madej zagrał idealnie do Sarzyńskiego w pole karne, a ten pewnym uderzeniem pokonał Jasińskiego. Kilka minut później groźnie uderzał Flis, tym razem golkiper wybronił. Za chwilę Sarzyński wyłożył piłkę Flisowi, ten uderzył zbyt lekko i obrońcy zatrzymali piłkę, która minęła wcześniej bramkarza. Przyjezdni mieli stały fragment gry, który egzekwował Orzech, defensywa Unii była jednak dobrze ustawiona. W 60. min z prawej strony pola karnego dobrze uderzył Filip, ale Jasiński sparował piłkę na róg. Za moment sprzed pola karnego nie wiele pomylił się Flis. W 64. minucie było już 2:0. K. Błajda zagrał do Madeja, który przyłożył nogę i podwyższył prowadzenie. Zaraz po wznowieniu gry kolejna akcja Unii, ale tym razem słupek uratował gości po uderzeniu Grześkiewicza. Za moment golkiper rywala musiał już wyciągnąć piłkę z siatki. Florek podał do Krystiana Błajdy, a ten uderzeniem w długi róg podwyższył na 3:0. Po tej bramce tempo meczu nieco spadło. Oba zespoły próbowały jeszcze pograć w piłkę, ale celnych strzałów było, jak na lekarstwo. Końcowy gwizdek arbitra zwiastował radość w ekipie gospodarzy, która pierwszy raz tej wiosny sięgnęła po komplet punktów. 


Bramki z meczu:
 
wstecz   dalej »
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Następny mecz

 vs.

30. kolejka IV ligi

UNIA - Piast Tuczempy -:-

sobota 26.05., godz. 17:00

Poprzedni mecz

 vs.

19. kolejka IV ligi (zaległa)

UNIA - Polonia Przemyśl 1:1

środa 23.05., godz. 17:00