MZKS UNIA NOWA SARZYNA
Unia bez punktów w Pilźnie E-mail
Saturday, 28 April 2018
 
Rzemieślnik Pilzno - Unia Nowa Sarzyna 3:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Wolański 48, 2:0 Wolański 83, 3:0 Florian 86.

Rzemieślnik: Pietraszewski – Szymański (67. Tragarz), Chudoba, Remut, Fryś – Florian, Bańdur, Furmański (70. Tomasiewicz), Barycza (88. Nalepka) – Macnar (90. Anioł), Wolański (90. Kędzior).

Unia: Żuraw – Wiatr, Pieróg, Wośko, Florek (86 M. Błajda) – Madej (86. Rogowski), Grześkiewicz, Flis, Sarzyński, Filip – K. Błajda (88. Gnatek).

Sędziował
Sawicki (Tarnobrzeg). Widzów 200.
 
Unia Nowa Sarzyna postawiła się Rzemieślnikowi Pilzno, ale górą było większe doświadczenie gospodarzy.
Rzemieślnik w pierwszych pięciu wiosennych meczach zaliczył pięć remisów i z utęsknieniem wyczekiwał tej pierwszej wygranej. - Zrobimy wszystko, aby się przełamać w meczu z Unią i w końcu wywalczyć trzy punkty - zapewniał Tomasz Kijowski, trener pilźnian. Jego podopieczni mogli się w końcu cieszyć z pełnej puli, ale łatwo o to nie było. - Goście toczyli z nami wyrównany bój. To młody i ambitny zespół. Końcowy wynik nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku - powiedział Andrzej Garboś, działacz Rzemieślnika.
Nie wiadomo, jakby się ten mecz potoczył, gdyby w pierwszej połowie dobre okazje na gole zamienili Michał Madej i Krystian Błajda. - Strzał tego pierwszego bodaj z 6 metrów po poprzeczce wyszedł za boisko. Drugi natomiast spudłował z ok. 9 metrów - opisuje Andrzej Garboś. Gospodarze odpowiedzieli płaskim uderzeniem Tomaszem Baryczy, z którym poradził sobie Marcin Żuraw. Jeszcze przed przerwą próbował Eryk Sarzyński, ale Patryk Pietraszewski był na posterunku. Po zmianie stron sprawy w swoje ręce wzięli doświadczeni Damian Wolański i Dawid Florian. Ten pierwszy dał miejscowym prowadzenie, a później jeszcze trzykrotnie zalazł za skórę bramkarzowi gości.
- W dwóch wypadkach golkiper spisał się rewelacyjnie. W sumie to nie wiem, jakim cudem on te strzały głową wybronił. Za trzecim razem nie miał już jednak szans.
Po chwili prawy pomocnik Rzemieślnika otrzymał długą piłkę od Konrada Frysia, trochę z nią podciągnął i przymierzył nie do obrony. - Można powiedzieć, że doświadczenie było górą w starciu z młodzieżą - zakończył działacz pilźnian.
źródło: nowiny24.pl

 
wstecz   dalej »
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Następny mecz

 vs.

30. kolejka IV ligi

UNIA - Piast Tuczempy -:-

sobota 26.05., godz. 17:00

Poprzedni mecz

 vs.

19. kolejka IV ligi (zaległa)

UNIA - Polonia Przemyśl 1:1

środa 23.05., godz. 17:00