MZKS UNIA NOWA SARZYNA
Zwycięstwo na otarcie łez E-mail
Monday, 11 June 2018

 
Sokół Nisko - Unia Nowa Sarzyna 1:2 (0:2)
bramki: Tura (58.) - Filip (25. i 45.)

Sokół: Wietecha -Pliszka (75. Puzio), Maciorowski, Lebioda, Wojtak- Sudoł, Niedziałek, Tyczyński (75. Kowal), Woźniak – Serafin, Tur.

Unia: Żuraw – Pieróg, Klocek, Grześkiewicz, Wiatr – Sarzyński (78. Bielak), Flis, Błajda, Florek, Madej (78. Bielak), Filip.

Sędziował: Pych (Dębica). Widzów 600.

Goście na prowadzenie wyszli w 25 minucie, kiedy to po szybkiej kontrze sam na bramkę gospodarzy popędził Filip i nie dał szans wychodzącemu z bramki bramkarzowi Sokoła. Podwyższyć rezultat mógł w 41 minucie Klocek, jednak jego strzał głową z 10 metrów pewnie wybronił Wietecha. Gospodarze groźniej zaatakowali tuż przed przerwą, ale w rywalizacji z Turem i Serafinem bramkarz Unii, Żuraw wyszedł obronną ręką.
Po ostatniej akcji pierwszej połowy goście ponownie cieszyli się ze zdobycia bramki. Madej ograł Wojtka, wyłożył piłkę Filipowi a ten z najbliższej odległości wpakował ją po raz drugi do siatki rywala. Po zmianie stron gospodarze ruszyli do odrabiana strat i w 58 minucie strzelili bramkę kontaktową. Woźniak „miękko” wrzucił piłkę a Tur bardzo ładnym strzałem z głowy nie dał szans bramkarzowi z Nowej Sarzyny. Piłkę meczową i szansę na wyrównanie strat miał w 90 minucie Serafin, jednak piłka po strzale napastnika Sokoła nieznacznie minęła słupek bramki.
Opinie. Artur Lebioda (trener Sokoła Nisko): - Cóż można powiedzieć po takim spotkaniu. My graliśmy w piłkę, a rywal strzelał gole. Próbowaliśmy gonić wynik ale czegoś zabrakło. Mecz o nic, ale chłopcy walczyli, gdyż wiadomo - był to mecz derbowy. Przyszło wielu kibiców i na pewno to boli, że dziś schodzimy pokonani. Po sezonie odchodzę i dla mnie było to pożegnanie z niżańską publicznością. Przez te cztery lata wykonałem tu nie najgorszą pracę i po ostatnim meczu w Sieniawie ten rozdział zostanie zamknięty.
Grzegorz Sroka (trener Unii NS): – Na pewno zwycięstwo cieszy, ale jest to dla nas smutne zakończenie sezonu. Potrafiliśmy grać z górą tabeli, ale mieliśmy dużo problemów z drużynami tak jak my walczącymi o ligowy byt. Urwaliśmy punkt Sieniawie, Polonii Przemyśl, a w spotkaniach gdzie naszym wręcz obowiązkiem było wygrać schodziliśmy z boiska pokonani. Szkoda drużyny i chłopaków. Graliśmy ten sezon wychowankami, nie było nikogo z zewnątrz i brakło nieco doświadczenia i dojrzałości. Niekorzystna była dla nas zmiana terminów pierwszych spotkań rundy wiosennej. Później, grając 5 spotkań w 11 dni dla tych chłopaków to było „zabójstwo”. Mimo spadku dziękuję całej drużynie za cały sezon. Ja po 5 latach pracy w Nowej Sarzynie po ostatnim meczu odchodzę. Przyda mi się odpoczynek, pojadę na jakiś staż zagraniczny, a później zobaczymy jak się wszystko potoczy. Byłem z Unią praktycznie od dziecka i bardzo żałuje, że tak niekorzystnie ułożyły się losy w III lidze i „dzięki” temu my spadamy. Co dalej z drużyną? Nie ma u nas kokosów, pewnie kilku chłopaków będzie chciało odejść bo wiadomo, że inne kluby kuszą, ale mam nadzieję.
źródło: nowiny24.pl

 
wstecz   dalej »
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Następny mecz

 vs.

18. kolejka V ligi

Siarka II Tbg. - UNIA -:-

marzec 2018

Poprzedni mecz

 vs.


17. kolejka V ligi

Rotunda Krzeszów - UNIA 2:5

sobota 10.11., godz. 13:00