MZKS UNIA NOWA SARZYNA
Porażka Unii z Bukową Jastkowice E-mail
Friday, 23 August 2019

FOTOGALERIA Z MECZU

 

Unia Nowa Sarzyna - Bukowa Jastkowice 2:3 (0:2)

bramki: A. Łuczak (55.), B. Gnatek (75.) - J. Lebioda (31.), G. Tofil (36.), B. Ryński (76.)

 

Unia: M. Żuraw - K. Jandziński, S. Wośko, P. Wiatr, M. Madej (68. W. Filip), K. Filip (46. B. Gnatek), T. Wołoch (41. A. Grześkiewicz), D. Bieńkowski (36. S. Grabarz), K. Błajda, A. Łuczak, D. Gnatek. 

 

Początek spotkania 4. kolejki rozgrywanego awansem w piątkowe późne popołudnie nie był porywający. Goście wyszli wysoko ustawieni, co zwiastowało mecz walki w środku pola.  Szkoda pierwszej sytuacji, kiedy Kamil Filip uderzył niecelnie, zamiast odegrać do lepiej ustawionego Łuczaka. W kolejnych minutach Unia w końcu przejęła inicjatywę, ale narażała się na szybkie kontry przyjezdnych. Jedna z nich zakończyła się strzałem zawodnika Bukowy głową nie wiele nad poprzeczką. Unia odpowiedziała uderzeniem Dawida Gnatka w krótki róg, gdzie piłkę wybronił golkiper. W 27. min zawodnik gości w dogodnej sytuacji przestrzelił nad bramką. To było kolejne ostrzeżenie pod adresem gospodarzy. Kilka minut później goście rozmontowali obronę Unii. Żuraw wprawdzie wybronił w sytuacji sam na sam, ale Jakub Lebioda dobił do pustej bramki. Za moment było już 2:0. Bartnik wrzucił z prawej strony, a Grzegorz Tofil skuteczną główką skierował piłkę do siatki. W 42. minucie znakomitą okazję do zdobycia bramki kontaktowej nie wykorzystał Michał Madej, który mając przed sobą tylko bramkarza uderzył obok prawego słupka. Drugą połowę Unici rozpoczęli od zdecydowanych ataków. Goście bronili się jednak skutecznie. W 55. min w końcu się udało, gola kontaktowego zdobył strzałem w długi róg Artur Łuczak. Kilka minut później dobre podanie dostał Dawid Gnatek od Szymona Grabarza, ale uderzył w dobrze ustawionego golkipera gości. Następnie po rzucie rożnym tuż nad poprzeczką główkował Krystian Błajda. W 70. min tuż przy prawym słupku uderzył Łuczak po podaniu D. Gnatka. Za moment wyrównał Bartłomiej Gnatek, któremu piłkę wyłożył z lewej flanki Wojciech Filip. Niestety tuż po wznowieniu gry goście ponownie wyszli na prowadzenie po błędzie naszej defensywy. Gola zdobył Bartłomiej Ryński. Unia odpowiedziała groźnym uderzeniem Dawida Gnatka, ale bramkarz zdołał przenieść piłkę nad poprzeczkę. To już było na tyle i Unici zeszli z murawy pokonani, trochę na własne życzenie, bo błędów było zbyt wiele, a trochę przez zmęczenie, gdyż po ostatnim zaległym meczu, mieli tylko jeden dzień odpoczynku. 


 
wstecz   dalej »
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Następny mecz

 vs.


7. kolejka V ligi

Stal Gorzyce - UNIA -:-

sobota 14.09., godz. 16:00

Poprzedni mecz

 vs.

1/8 okręg. Pucharu Polski

UNIA - Sokół Kamień 2:0

wtorek 10.09., godz. 17:00